Wspomnienie św. Józefa, rzemieślnika

Dziś, w ten piękny dzień, pragniemy szczególnie ofiarować się św. Józefowi.

 

Ofiarowanie się świętemu Józefowi z pism ojca Eymarda

Dobry, ukochany święty Józefie! Oddaję się Tobie jak Ojcu duchownemu – za mistrza i przewodnika mej duszy Ciebie wybieram, abyś mnie nauczył żyć z Jezusem, z Maryją i z Tobą –  życiem jak Twoje: prawdziwie ukrytym, prawdziwie wewnętrznym w Chrystusie.

Chcę szczególnie naśladować Ciebie w ty świętym milczeniu, zachowanym tak pokornie o samym sobie, o Jezusie, o Maryi, o Twym szczęściu nawet!

Niech już zrozumiem, że się wszystko dla mnie zawiera w tym zupełnym zaparciu siebie wśród ukrytego życia Pana Jezusa, abym milcząc i pospolite prowadząc życie, dokazał tego, by o mnie zapomniano.

Oddaje się Tobie, abyś Ty mną kierował, abyś wzorem był moim w spełnianiu obowiązków, abym jak Ty wykonywał je zawsze w cichości w pokorze, łagodny i cichy będąc w stosunkach z bliźnimi, pokorny w uznaniu swej nicości, prosty wobec Boga. Ty bądź, o dobry święty Józefie, moim doradcą, powiernikiem, opiekunem we wszystkich trudnościach i troskach moich.

Nie proszę, abyś mi wyjednał uwolnienie od krzyżów, od smutków i przeciwności, ale mnie uchroń od miłości własnej, która i w cierpieniu umie i chce szukać próżnej chwały.

O święty Józefie, którego całe życie Jezusowi było poświęcone, wejrzyj na mnie, który także poświęcony jestem służbie i czci Jezusa w Boskim Sakramencie utajonego, wyjednaj mi łaskę, abym zawsze był wierny, zawsze oddany całym sercem moim tej służbie najświętszej i najsłodszej, jaka może być na ziemi.

Uproś mi, abym ją ponad wszystko cenić umiał, aby ona była szczęściem, rozkoszą i zaszczytem moim jedynym! Bądź także opiekunem wszystkich dusz poświęconych Boskiej Eucharystii, wszystkich bractw i zgromadzeń zebranych dla Jezusa-Hostii – tu w Sakramencie jeszcze słabszego, jeszcze głębiej upokorzonego i wyniszczonego niż w Betlejem i w Nazarecie.

O święty Józefie! Rozciągnij nade mną Twoją słodką opiekę, a ja Cię stale wielbić i kochać będę razem z Maryją Najświętszą, z Jej imieniem zawsze łącząc imię Twoje.

Twoje cnoty naśladować pragnę, chętnie jak Ty żyjąc i umierając w ubóstwie, w pokorze, w pracy, w cierpieniu, w życiu ukrytym i od świata wzgardzonym, ale szczęśliwym, bo z Jezusem i z Maryją, bo na Ich ręku słodko umierając, w doskonałym woli Bożej spełnianiu.

O Jezu! Daj mi świętego Józefa za ojca, jak Maryję Najświętszą dałeś mi za matkę, daj mi pobożność, ufność, miłość synowską ku Temu, którego Ty sam na tym świecie kochałeś i czciłeś jak Ojca.

Mam nadzieję, że mnie wysłuchasz, o Panie! I czuję się już wysłuchany, bo serce moje napełnia się miłością świętego Józefa, bo rozbudza się we mnie żywsza nadzieja, pewniejsza ufność w Twoim Ojcu Karmicielu, w moim Ojcu przybranym, w Najbłogosławieńszym świętym Józefie, którego Ty sam uwielbiłeś i ponad innych świętych wywyższyłeś, o Jezu żyjący i królujący w Przenajświętszym Sakramencie i w niebiosach z Ojcem i Duchem Świętym po wszystkie wieki.

Amen.

 

Źródło : O. Albert Tesnière, „Adoracja w zjednoczeniu ze św. Józefem”.

Przejdź do treści